niedziela, 21 września 2014

Ze względu na moją matkę...

Nieobecna ta uległość, spotkana w meandrach litości, ale najgorsza chyba słabość i kwestia wstydu. Dlaczego boimy się ukazać w prawdziwym świetle? Marilyn Monroe myślała, że ma brzydkie zęby, więc przez rok uczyła się u prywatnych wykładowców aktorstwa, w jaki sposób ułożyć usta, żeby uśmiechając się ich nie pokazywać.
Woody Allen w 1965 roku opowiadał żart o łosiu. O tym, że na wstępie, podczas polowania niekoniecznie go zabił. Później, jak się okazało, jechał z żywym łosiem na masce samochodu autostradą stanu Nowy York, ponieważ wcześniej zdołał go tylko obezwładnić. I nie wiedząc co ma zrobić z żywym łosiem w Nowym Yorku, postanowił go zabrać na bal przebierańców do swoich znajomych. Nie było zdziwienia, kiedy przyszedł z łosiem, tylko niesprawiedliwy konkurs o północy rozstrzygnął, iż pierwsze miejsce zajęła para... przebrana za łosia. Łoś dowiedział się o wygranej drugiego miejsca, podczas gdy facet przy barze chciał sprzedać mu ubezpieczenie.
Opowiem Wam krótkie historyjki, jakie mnie spotkały. Otóż, moja koleżanka (pozwoliłabym sobie na strukturę była przyjaciółka, co mnie zaskoczyło, gdy taką usłyszałam od grupki lokalnych gimnazjalistów) postanowiła, że nie zrobi mi nieznanej przykrości i odpuści mi niewiadome winy, bo mam dobrą matkę. Z tego też powodu mój były powiedział publicznie o czymś, czego nie powinien powiedzieć, co mogłoby we mnie uderzyć.  To wszystko to takie domniemania, kwestia wstydu, win, które nie istnieją, jak u Kafki. Chociaż mówią, że i on nie był taki niewinny. A! I klasyczny przykład moich współziomków ze sfer literackich. Moje dno i zenit nieumiejętności postanowili uczynić expose swojego spotkania autorskiego. Ciekawe, czy też ze względu na moją matkę?...
Szkoda mi mojej matki. Bo gdyby było jak w Pokucie McEwana, to się wszystko wyrówna i sami narzucacie na nią takie fatum. Pozostaje nadzieja jednak, że to tylko takie powiedzenia i że skoro nie mogę się wyzbyć zawiści, to chociaż nie będę się jej wstydzić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz